Święta tuż tuż , a wraz ze świętami zbliża się dzień wyjazdu do mojej mamy do Włoch czyli najdłuższa i najdalsza podróż mojego psa. Do tej pory jeździłam z nim tylko do lasu, nad rzekę itp a teraz przed nim 2500 km i nie ukrywam, że trochę się boje tej podróży bo nie jest on jakoś super przyzwyczajony do jazdy samochodem.
Tydzień temu byłam z Rufusem u weterynarza bo zrobiła mu sie dziwna rana no nosie i okazało się, że to liszaj, dostał na to maść i ładnie się ranka goi. Przy okazji chciałam go wreszcie zaczipować bo nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć, a jakby mi się gdzieś we Włoszech zgubił to byłby problem, a tak będę spokojniejsza. We Włoszech nawet psy bezdomnych mają czipy, więc gdy tylko ktoś znajdzie psa idzie sprawdzić jego czipa i już wiadomo do kogo należy zwierzak.
Dowiedziałam się też, że potrzebujemy paszport więc wyrobiliśmy i ten dokument, przy okazji dostaliśmy oświadczenie, że Rufus jest zdrowy i może przekroczyć granice Polski :)
Jako że Rufi się troche stresuje podczas jazdy kupiłam mu dwa środki na uspokojenie:
- Dog Fashion Spa Essential Calming Oils - mieszanka olejków relaksacyjnych dla psa 10ml.
- Vet4Pet For Calm 60 tabletek - preparat antystresowy, suplement diety dla zwierząt szczególnie podatnych na stres.
Mam nadzieję, że się sprawdzą i podróż nie będzie taka ciężka.
Ogólnie pies będzie jechał w bagażniku w klatce. Klatka jest dość spora więc może w niej i usiąść i wygodnie się położyć. Po za tym cały czas będzie nas widział i co 3 godziny będziemy robili postój żeby rozprostował łapki :)
Tak czy siak jestem pewna, że najwspanialsze przeżycie to dla niego nie będzie, ale przynajmniej całe święta będzie z nami, a nie mam go z kim zostawić, a hotelik to też za dobre wyjście nie jest, tym bardziej, że nigdy nie był w takim miejscu. Chyba lepiej żeby pomęczył się te dwa dni, a w zamian pobiega po piasku, popluska się w morzu i pozna wiele psiaków o jest tam taki fajny plac dla psów :)
Cały czas będę wszystko fotografować i spróbuje jak najwięcej nagrać i stworzyć po powrocie mały reportaż z wakacji z psem o plusach i minusach, może komuś się to przyda.
Trzymajcie kciuki za szczęśliwą podróż i dajcie znać gdzie najdalej byliście ze swoimi psami i jak to znosiły, może macie jakieś rady ?
Łapcie świątecznego Rufuska :)


Tydzień temu byłam z Rufusem u weterynarza bo zrobiła mu sie dziwna rana no nosie i okazało się, że to liszaj, dostał na to maść i ładnie się ranka goi. Przy okazji chciałam go wreszcie zaczipować bo nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć, a jakby mi się gdzieś we Włoszech zgubił to byłby problem, a tak będę spokojniejsza. We Włoszech nawet psy bezdomnych mają czipy, więc gdy tylko ktoś znajdzie psa idzie sprawdzić jego czipa i już wiadomo do kogo należy zwierzak.
Dowiedziałam się też, że potrzebujemy paszport więc wyrobiliśmy i ten dokument, przy okazji dostaliśmy oświadczenie, że Rufus jest zdrowy i może przekroczyć granice Polski :)
Jako że Rufi się troche stresuje podczas jazdy kupiłam mu dwa środki na uspokojenie:
- Dog Fashion Spa Essential Calming Oils - mieszanka olejków relaksacyjnych dla psa 10ml.
- Vet4Pet For Calm 60 tabletek - preparat antystresowy, suplement diety dla zwierząt szczególnie podatnych na stres.
Mam nadzieję, że się sprawdzą i podróż nie będzie taka ciężka.
Ogólnie pies będzie jechał w bagażniku w klatce. Klatka jest dość spora więc może w niej i usiąść i wygodnie się położyć. Po za tym cały czas będzie nas widział i co 3 godziny będziemy robili postój żeby rozprostował łapki :)
Tak czy siak jestem pewna, że najwspanialsze przeżycie to dla niego nie będzie, ale przynajmniej całe święta będzie z nami, a nie mam go z kim zostawić, a hotelik to też za dobre wyjście nie jest, tym bardziej, że nigdy nie był w takim miejscu. Chyba lepiej żeby pomęczył się te dwa dni, a w zamian pobiega po piasku, popluska się w morzu i pozna wiele psiaków o jest tam taki fajny plac dla psów :)
Cały czas będę wszystko fotografować i spróbuje jak najwięcej nagrać i stworzyć po powrocie mały reportaż z wakacji z psem o plusach i minusach, może komuś się to przyda.
Trzymajcie kciuki za szczęśliwą podróż i dajcie znać gdzie najdalej byliście ze swoimi psami i jak to znosiły, może macie jakieś rady ?
Łapcie świątecznego Rufuska :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz